Agnieszka Sukiennik

Zawsze miała do czynienia ze sztuką. Odkąd pamięta, rysowała. Koleżanki pisały pamiętniki – Agnieszka rysowała i malowała swój pamiętnik, to był Jej sposób na rejestrowanie codziennych zdarzeń,  myśli i snów. Nie za pomocą słów, a obrazów. Tak powstawały kolejne dzienniki, z którymi nie rozstaje się do dziś. Ma ich całą walizkę.

Mama Agnieszki malowała i rzeźbiła. Przyglądała się Jej pracy. Pamięta, jak bardzo fascynował Ją proces tworzenia, obserwowanie, jak zwyczajna bezkształtna masa, glina, zamienia się w przepiękną formę – kobietę albo jak z barw na palecie powstaje pejzaż. Tworzenie, to przeistaczanie materiału w formę czy obraz, było dla Niej wyzwaniem, czymś co chciała, aby wypełniało Jej życie.

Jako nastolatka chodziła do liceum plastycznego, następnie edukację kontynuowała na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.

To był czas, kiedy lepiej czuła kreskę, nie plamę, monochromatyczność i nie kolor. Choć wybrała wklęsłodruk i grafikę warsztatową, nadal malowała.

Po ukończeniu studiów – dyplom z wyróżnieniem – porzuciła grafikę i bez reszty oddała się malarstwu i ilustracji. Tak jest do dziś.

Mieszka i tworzy w Warszawie.

Aga ma  przeczucie, że jest w pewnym procesie poszukiwania i odnajdywania. Nie znaczy to, że Jej malarstwo nie jest w pełni dojrzałe, że nie ma wyrazistości, nie jest dość Jej. Że dryfuje, szukając przystani. Wręcz przeciwnie jest w drodze. Z wyboru. Świadomie szuka, poznaje, odkrywa, doświadcza, nazywa. Idzie dalej i dalej i powraca.

Jej miejscem, tym stałym obszarem, z którym najsilniej identyfikuje się Jej sztuka, Jej archetypiczna „ziemia obiecana”, z której wyrusza, by eksplorować te wszystkie przestrzenie w sobie i poza Nią, i do której z wdzięcznością wraca, jest – kobieta.

W  sztuce Agi zawsze chodzi o kobietę. W jej pozie, twarzy, oczach, w otaczającej ją materii, w kolorze stara się zawrzeć emocje, uczucia, stany. Uchwycić jej indywidualizm. Osobowość. Tajemnicę. Miłość i ból. Ona jest pretekstem.

Pracuje nad zestawieniem czy może spotkaniem dwóch różnych światów – abstrakcyjnego świata wewnętrznych emocji i zewnętrznego portretu, tego co cielesne, fizyczne, co jest materią, co widać.

W obecnym zdigitalizowanym świecie pracuje tez dużo na moim iPadzie. Przygotowuje szkice, kompozycje. Lubi digitalowe narzędzia, szybkie efekty, symulacje. Eksperymentuje, bawi się możliwościami, jakie dają, tworzy.

Agnieszka określa siebie jako artystkę poszukującą, ciągle niespełnioną, jakby niekompletną…

Czuję, że to właśnie jest fascynujące, że to ta otwartość na inne, nowe, ciekawość nowego są tym, co Ją nieustannie popycha do przodu, rozwija i sprawia, że nie poprzestaje na tym, co już zna. Że ciągle ma coś do odkrycia, że sięga dalej i głębiej. W głąb siebie.

Jest artystką opowiadającą o sobie.

Logo Tpay